Kanał Elbląski – statkiem po trawie
Trudno w to uwierzyć, ale projektanci i inżynierowie Kanału Elbląskiego za nic mieli trudności napotkane na trasie, której zadaniem było połączenie Pojezierza Iławskiego i Ostródzkiego z Zalewem Wiślanym. Budowę rozpoczęto w 1844 r. i ukończono ją po 37 latach. Ogromną różnicę poziomu wód, wynoszącą 103,4 m, która utrudniała komunikację, uregulowano za pomocą sieci pochylni i śluz. W praktyce wygląda to tak, że statek wpływa do specjalnego kosza, który wyciąga go z wody, i po specjalnych szynach transportowany jest na kolejny odcinek wodnego szlaku. Kiedy znajduje się w koszu, wygląda to tak, jakby płynął po trawie. Ten arcyciekawy proces można zobaczyć z bliska m.in. na pochylni w Buczyńcu oraz pochylni w Kątach. Ta pierwsza jest najdłuższą pochylnią dla całego kanału, którego główny tor ma ok. 84 km. Na pochylni Buczyniec statki pokonują ok. 20 m różnicy poziomu wody na odcinku 490 m.
Miejscowość: Elbląk
Województwo: warmińsko-mazurskie
Rodzaj aktywności:
Trudno w to uwierzyć, ale projektanci i inżynierowie Kanału Elbląskiego za nic mieli trudności napotkane na trasie, której zadaniem było połączenie Pojezierza Iławskiego i Ostródzkiego z Zalewem Wiślanym. Budowę rozpoczęto w 1844 r. i ukończono ją po 37 latach. Ogromną różnicę poziomu wód, wynoszącą 103,4 m, która utrudniała komunikację, uregulowano za pomocą sieci pochylni i śluz. W praktyce wygląda to tak, że statek wpływa do specjalnego kosza, który wyciąga go z wody, i po specjalnych szynach transportowany jest na kolejny odcinek wodnego szlaku. Kiedy znajduje się w koszu, wygląda to tak, jakby płynął po trawie. Ten arcyciekawy proces można zobaczyć z bliska m.in. na pochylni w Buczyńcu oraz pochylni w Kątach. Ta pierwsza jest najdłuższą pochylnią dla całego kanału, którego główny tor ma ok. 84 km. Na pochylni Buczyniec statki pokonują ok. 20 m różnicy poziomu wody na odcinku 490 m.